inne :)

sobota, 27 kwietnia 2013

Dzisiaj chciałam Wam pokazać mebel, który stoi w naszym domku już dłuższy czas, a jeszcze nie doczekał się swojego wpisu na blogu. Chodzi oczywiście o regał na wino, który złożył i pomalował Bartek. Nie spodziewałam się takiego fajnego efektu. Razem z innymi białymi półkami świetnie się komponuje i przed wszystkim nie musimy trzymać wina w skrzynkach ;)

regał na wino

regał na wino

środa, 17 kwietnia 2013

Znów spamuję na blogu kulinarnym, szybciutko odsyłam na http://ewolucjaszyje.blox.pl/2013/04/TORBA-WLOCZYKIJA.html gdzie właśnie lansuje się moja torebka :)

torba włóczykija  

09:30, ewolucjawkuchni , inne :)
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 grudnia 2012

Dziś trochę inaczej niż zwykle, bo nie do końca kulinarnie. Mikołaj przyniósł mi w tym roku farbki do malowania ubrań, więc od wczoraj powstają poszewki na jaśki :) Jedna jest kolorowa - z sową, druga to ziewający kotek Simona :) Myślicie, że to dobry prezent na święta?

ręcznie malowana poduszka

ręcznie malowana poduszka

Więcej poduszek pojawi się w najbliższym czasie na ewolucjaszyje.blox.pl

środa, 21 listopada 2012

Dostaliśmy przewspaniałe wyróżnienie :) Nagroda utwierdziła nas w przekonaniu, że FAJNIE jest prowadzić blog kulinarny. Zostaliśmy nominowani przez blog Z CHATY NA KOŃCU WSI, za co bardzo dziękujemy!

 

Zasady wyróżnienia: ,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Odpowiadamy na pytania:

1.Pomidory, czy ogórki? Pomidory

2.Kuchnia francuska, czy włoska? Włoska

3.Jabłko, czy gruszka? Gruszka

4.Na słodko, czy na słono? Na słono

5.Smak dzieciństwa? Chlebek turecki

6.Ulubiony deser? Mus czekoladowy

7.Czekolada gorzka czy mleczna? Mleczna

8.Kiszone, czy konserwowe?  Kiszone

9.Truskawki, czy maliny? Wybór jest zbyt trudny!!

10. Budyń, czy kisiel? Budyń

11.Ciasto kruche, czy drożdżowe? Kruche

Nasze pytania:

  1. Rano, czy wieczorem?
  2. CocaCola, czy Pepsi?
  3. Piwo pszeniczne, czy chmielowe?
  4. Jajecznica, czy sadzone ?
  5. Magda Gessler, czy Pascal Brodnicki?
  6. Śniadanie w łóżku, czy przy stole?
  7. Kawa czarna, czy z mlekiem?
  8. Nicolas Cage, czy Brad Pitt?
  9. Na ostro, czy łagodnie?
  10. Kot, czy pies?
  11. Lato, czy jesień?

Blogi, które nominujemy:

  1. http://kuchennefascynacje.blox.pl
  2. http://troche-bardziej.blogspot.com
  3. http://bluespoon.blox.pl
  4. http://umyjszpinak.blogspot.com
  5. http://timetodosomethinfun.blogspot.com
  6. http://obiadnasniadanie.blogspot.com
  7. http://manufakturaciastek.blox.pl
  8. http://dzikowiec-od-kuchni.blogspot.com
  9. http://paulinka-to-ja.blogspot.com
  10. http://lepszysmak.wordpress.com
  11. http://wkuchennymraju.pl


09:44, ewolucjawkuchni , inne :)
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 listopada 2012

Czy Was też już to dopadło? Za oknem jest paskudnie, czas wyjąć z szafy rękawiczki, a po godzinie szesnastej jest szaro i ciemno, można już tylko położyć się na kanapie i czekać na sen... Przez to wszystko zapomniałam o urodzinach Ewolucji w kuchni. Malutką odrobinę słońca znalazłam na zdjęciu zrobionym w maju, kiedy jedliśmy sobotnią jajecznicę na terasie. Może Wam też przyniesie odrobinę wiosennego ciepła.

słoneczny taras

Drugie słoneczne zdjęcie...Pamiętacie jeszcze panikę w związku z azjatyckimi biedronkami? Jakiś czas temu alarmowano, że owady te zbyt szybko się mnożą i są wyjątkowo żarłoczne, przez co mogą wyprzeć naszą polską biedronkę! W wakacje, ku ogromnej radości Bartka, przyłapaliśmy takie dwie na gorącym uczynku! Po przeliczeniu kropek wszystko stało się jasne... To nie nasze rodzime siedmiokropki, to azjatyckie potwory!

azjatyckie biedronki

07:51, ewolucjawkuchni , inne :)
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 sierpnia 2012

Zrobiłam wypad na giełdę, mając ze sobą pusty bagażnik i gotówkę, a zdrowy rozsądek zostawiając w domu. Zobaczyłam pomidory, moje ulubione limy, które wspaniale nadają się do suszenia. Na całej giełdzie były tylko dwie skrzynki, łącznie 40 kg, więc szybko je kupiłam. Nie pomyślałam o tym, że są drogie i to dopiero początek sezonu... To nic, były tylko dwie, więc zadziałał w mózgu jakiś zdradliwy mechanizm i pomyślałam, że ktoś na pewno sprzątnie mi te dwie cholerne skrzynki sprzed nosa... I teraz, zamiast siedzieć na plaży, lub w jakikolwiek inny sposób korzystać z pogody, siedzę w domu próbując ususzyć te 40 kg, lub zrobić z nimi cokolwiek innego. Zjadłam ich już tyle, że nie mogę patrzeć na kanapkę z pomidorem. A to dopiero początek. Zapraszam więc w najbliższym czasie na pomidorowe przepisy :)

pomidorowy diabełek

ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG O SZYCIU!

Flag Counter Durszlak.pl