Blog > Komentarze do wpisu

Czekoladowe ślimaczki

Ciasto drożdżowe, z którego miała powstać chałka (faktycznie, samo ciasto smakuje jak najprawdziwsza chałka!). Potem chciałam upiec zawijaną struclę, ostatecznie zrobiłam ciasto, które nazwałam "oczy kosmity" a te ślimaczki są jakby wypadkiem przy pracy, czyli efektem ubocznym. Zajrzyjcie tu jutro, a od razu zrozumiecie dlaczego.

składniki (ślimaczków wyjdzie dobre 20);

  • 25 gramów drożdży,
  • 100 gramów masła, rozpuszczonego i ostudzonego,
  • około 90 mililitrów mleka, lekko podgrzanego,
  • 5 łyżek cukru,
  • dwa roztrzepane jajka,
  • niecałe pół kilograma mąki,
  • nutella.

ślimaczki z czekoladą

przygotowanie:

Drożdże rozpuszczamy w mleku, dodajemy łyżeczkę cukru i odstawiamy do wyrośnięcia. Do miski wsypujemy większość mąki, resztę będziemy dosypywać w trakcie, oraz cukier. Dolewamy rozpuszczone drożdże, zagniatając dodajemy stopniowo masełko i jajka. Wyrabiamy solidnie podsypując mąką, aż do uzyskania konsystencji i gładkości klasycznego ciasta drożdżowego. Pozwalamy mu urosnąć, około dwóch godzin, w międzyczasie podchodzimy i wyrabiamy parę sekund, żeby je odgazować. Jeśli uznamy, że urosło już wystarczająco (w ciągu dwóch godzin powinno zwiększyć swoją objętość) rozwałkowujemy je na wielki placek. Smarujemy nutellą i zawijamy w rulon. Kroimy na półtora-centymetrowe krążki i układamy na blasze. Dajemy pół godziny na ponowne wyrośnięcie i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na jakieś 20 minut. opis długi i nudny, ale mam nadzieję, że dobrnęliście do końca :)

czwartek, 25 kwietnia 2013, ewolucjawkuchni

Polecane wpisy

ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG O SZYCIU!

Flag Counter Durszlak.pl